Dni NATO z dzieckiem (praktyczne rady)

Dni NATO z dzieckiem to nietuzinkowa propozycja na wrześniową sobotę lub niedzielę. Wydarzenie odbywające się co roku w trzeci weekend września w Ostrawie to największe tego typu wydarzenie w Europie.

Dzieci często fascynują się nietypowymi pojazdami (czyje dziecko z niesłabnącym entuzjazmem woła Was na widok każdej śmieciarki?). Z tychże dzieci czasem wyrastają dorośli, których śmieciarki fascynują już nieco (powtarzam: nieco! :D) mniej. Dni NATO z dzieckiem to możliwość zobaczenia z bliska imponujących rozmiarów pojazdów, bywa kusząca.

Dla sceptyków – jeśli generalnie samoloty i wozy strażackie są Wam obojętne i nie wzbudzają większych emocji niż wózek sklepowy, możecie sami siebie zaskoczyć. Ja też nie jestem wielką fanką i za każdym razem jadę z nastawieniem na jakąś tam weekendową rozrywkę, ale również za każdym razem pojawia się coś, co robi na mnie ogromne wrażenie. Poza tym uwielbiam Czechów i Czechy! Mogę tam jechać choćby dla samej okazji pobycia w ich kraju.

Ale wracając do tematu – Dni NATO to gigantyczne samoloty, grupy akrobatyczne, wozy pancerne, czołgi, myśliwce, śmigłowce, bombowce… Oba dni – sobota i niedziela – wypełnione są pokazami. Do niektórych pojazdów można wejść, a wiele atrakcji jest bezpłatnych.

O czym warto pamiętać, szczególnie jadąc na Dni NATO z dzieckiem?

  1. Cały program jest bezpłatny. ALE! Za parkingi, jedzenie w stoiskach i toalety dodatkowo płacimy. GOTÓWKĄ! Można płacić czeskimi koronami, złotówkami i euro. (Już zawsze będę o tym pamiętać. Prawie nie mieliśmy gotówki, ja byłam w ciąży, byłam głodna, a kiedy już odstałam swoje w kolejce, dostałam placka ziemniaczanego z kminkiem, którego nienawidzę… Wierzcie mi, już nigdy nie zapomnimy zabrać tam pieniędzy).
  2. Na terenie imprezy nie ma bankomatu i kantoru.
  3. Jest świetna aplikacja mobilna z programem – NATO Days przeznaczona na Androida i iOS.
  4. Zabierzcie słuchawki wygłuszające dla dziecka. My już na parkingu kilka kilometrów od wejścia musieliśmy ich użyć. Niektóre dźwięki są uciążliwe nawet dla osób dorosłych.
  5. Większość przyjeżdża swoimi samochodami. Można wjechać na teren lotniska, ale trzeba swoje odstać w długim korku. (My za pierwszym razem podjęliśmy tę próbę, ale widząc, mijających nas pieszych, w końcu porzuciliśmy auto na poboczu i pozostałą drogę przeszliśmy pieszo. Za drugim razem podjechaliśmy z innej strony i zostawiliśmy na jednym z parkingów).
  6. Korzystajcie z nawigacji Googla (to nie jest reklama sponsorowana, to dobra rada osób, które uznały wyższość nowych technologii nad upartością i „ja wiem lepiej”).
  7. Nie ma sensu zamawiać taksówki. Taksówki staną w tym samym korku, a do tego mają zakaz wjazdu na teren imprezy.
  8. Pamiętajcie, że wydarzenie odbywa się na lotnisku. Lotniska są ogromne i nie można na nie wejść, gdzie się chce. Mimo, że będziecie już widzieć teren imprezy, przed Wami prawdopodobnie jeszcze długa droga do pierwszej bramy. Nie zniechęcajcie się (ale lepiej nastawcie się zawczasu). Sprawdźcie mapę, miejsce parkowania, długość trasy i oceńcie Wasze możliwości, żeby Dni NATO z dzieckiem nie kojarzyły Wam się tylko z kilkunastokilogramowym obciążeniem na barkach.
  9. Nie ma zasady, która mówiłaby, który z obu dni jest mniej oblegany. Różnice w uczestnikach dochodzą do kilkudziesięciu tysięcy i zależne jest od programu. Jeśli chcecie pooglądać i zrobić raczej spacer rozpoznawczy, wybierzcie dzień mniej naładowany atrakcjami. Skróci to Wasze stanie w korku, w kolejkach i poruszanie się w tłumie.
  10. Zabezpieczcie dzieci odpowiednimi opaskami lub identyfikatorami z danymi kontaktowymi. To najlepsza droga do odnalezienia zagubionych osób. W innym wypadku szukajcie osób z obsługi lub udajcie się od razu do punktu kontaktowego policji (mają stanowisko obok VIP-ów).
  11. Na teren imprezy można wejść najpóźniej na godzinę przed jej zakończeniem (koniec w sobotę jest o 18:00, a w niedzielę o 17:00).

A jak już będziecie w pobliżu Śląska, zapraszamy do któregoś z muzeów.